Duchowość ignacjańska

W tym miejscu metoda medytacji ignacjańskiej i punkta do pobrania.
METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ
Przygotowanie medytacji
    Podstawą medytacji jest Słowo Boże zawarte w Piśmie św. Przed rozpoczęciem medytacji należy wybrać sobie konkretny tekst biblijny. Przeczytać go uważnie kilka razy, aby poznać dobrze najpierw jego treść. Zastanowić się następnie, nad czym chciałbym się zatrzymać w tym tekście. Co mnie w nim uderza w sposób szczególny? Przez co czuję się przyciągany, a przez co odpychany?
Postawa ciała
     Na medytację należy wybierać zawsze taką postawę ciała, która najbardziej pomoże do skupienia. Winna ona też oddawać w jakiś sposób postawę naszego serca czyli być adekwatna do uczuć dominujących w czasie medytacji (np. gdy dominuje żal i poczucie własnej grzeszności będzie to zwykle postawa klęcząca). Należy wybierać taką postawę ciała, aby nie było konieczności jej zmiany w czasie trwania medytacji, co oznacza, że nie powinna ona być zbyt niewygodna. Najczęściej stosowana jest postawa siedząca, przy zachowaniu wyprostowanych pleców.

PRZEBIEG MEDYTACJI
1. Uświadomienie sobie Bożej obecności
     Zaczynamy od głębokiego uświadomienia sobie, że staję przed Bogiem, moim Stwórcą i Odkupicielem. Św. Ignacy radzi wspomóc się pytaniem: “Jak Bóg, Pan nasz, patrzy na mnie?” Bardzo ważne jest, aby nie przechodzić zbyt powierzchownie przez ten pierwszy etap medytacji. Od dobrego wejścia w prawdę o Bożej obecności zależy w dużej mierze owocność modlitwy. Warto temu poświęcić niekiedy nawet 10 15 minut (zależy od stanu wewnętrznego, w którym rozpoczynamy medytację).

2. Wyobrażenie sobie miejsca
    “Ustalenie miejsca będzie polegać na oglądaniu okiem wyobraźni miejsca materialnego, gdzie znajduje się to, co chcę uczynić przedmiotem medytacji” (ĆD 47), na przykład w medytacji na temat nauczania Jezusa, przedstawić sobie Jezusa nauczającego, tak jak opisane to jest w Ewangelii.
“Natomiast w przypadku rzeczy niewidzialnej, jak np. w rozmyślaniu o grzechu, ustalenie miejsca będzie polegać na widzeniu okiem wyobraźni i rozważaniu stanu duszy mojej jakby uwięzionej, przebywającej jakby na wygnaniu” (ĆD 47).
Wyobrażenie sobie miejsca ma służyć jako punkt orientacyjny (“latarnia morska”) podczas całej medytacji. W razie “zagubienia się” (rozproszenia) pomoże nam “odnaleźć się”, czyli powrócić do przedmiotu medytacji.

3. Prośba o owoc medytacji
    “Prosić Boga, Pana naszego, o to, czego chcę i pragnę. Prośba ta ma się stosować do danego przedmiotu: jeżeli rozważam o Zmartwychwstaniu Jezusa, to prosić o radość z Chrystusem radosnym, a jeżeli o Męce, prosić o ból, łzy i cierpienie z Chrystusem cierpiącym” (ĆD 48).
Prośba o owoc danej medytacji określa cel, który pragnie się osiągnąć. Ważne jest, abyśmy mieli, przystępując do medytacji, sprecyzowane własne oczekiwania, co oczywiście nie odbiera Panu Bogu możliwości obdarzenia nas czymś, czego się nie spodziewaliśmy.

4. Dalszy ciąg medytacji
a ) Co Bóg mówi? (słuchać, patrzeć, rozumieć)
    Medytacja, będąc modlitwą, jest otwarciem się całego człowieka na obecność i działanie zbawcze Boga. Polega to na tym, że z maksymalną uwagą wczytujemy się, wpatrujemy się i wsłuchujemy się w prawdę będącą przedmiotem medytacji i rozmyślamy nad tym co dostrzegamy posługując się rozumem i pamięcią. Trzeba uważnie patrzeć i słuchać, by obiektywnie poznać Boże orędzie zawarte w medytowanym tekście biblijnym. Jaką prawdę przekazuje mi Bóg w tym fragmencie? Zatrzymać swoją uwagę przy tym co mnie uderza, tzn. co mnie pociąga lub też szczególnie odpycha, wydaje się nie do przyjęcia. Być może to właśnie jest sprawą, o której Pan Bóg chce dzisiaj ze mną “pomówić”, którą chce we mnie przepracować.

b) Wejść w siebie (poddać się osądowi Słowa Bożego)
    Słowo Boże zawarte w Piśmie św. jest zawsze skierowane do konkretnego człowieka i chce rzucić światło na jego aktualną sytuację. Nie poprzestajemy więc na słuchaniu, poznawaniu i rozmyślaniu. Z tym, co przykuje naszą uwagę “wchodzimy w siebie”, tzn. do swego serca i przyglądamy się jakiego rodzaju uczucia (emocje) i poruszenia woli (pragnienia, pomysły uczynienia czegoś, itd.) powoduje to w nas. I zapytujemy się siebie: Jakie konsekwencje wynikają dla mnie z poznanej prawdy? W jaki sposób oświetla ona moje życie   całe życie: przeszłe, teraźniejsze i przyszłe? Osądzanie mojego życia w świetle Słowa Bożego winno być bardzo konkretne, tzn. musimy poddawać osądowi Słowa Bożego konkretne sytuacje i problemy naszego życia.
 Różnego rodzaju “zrozumienia”, “odkrycia”, uczucia i poruszenia woli będą przeplatać się zwykle przez cały czas trwania medytacji. Niekiedy mogą pojawić się trudności w dostrzeganiu i nazywaniu swoich uczuć. Bierze się to zwykle z braku doświadczenia w tej dziedzinie, a niekiedy z programowego ukrywania swych uczuć nawet przed samym sobą. Oczywiście nigdy nie chodzi o to, by w medytacji sztucznie “produkować” w sobie uczucia. One zawsze powinny pojawiać się spontanicznie pod wpływem spotkania się z daną prawdą na poziomie nie tylko intelektualnym.

c) Moja odpowiedź
    Medytacja winna zaowocować zawsze jakąś konkretną, choć małą zmianą w naszym życiu. Zmiany te będą polegać czasami na podjęciu życiowych decyzji, a czasem jedynie np. na osłabieniu lęku lub innego “nieuporządkowanego uczucia”, na wyzbyciu się niechęci do jakiegoś człowieka, na rozbudzeniu postawy służby, itd. W każdej medytacji winno więc nastąpić udzielenie sobie i Bogu odpowiedzi na pytania: Co ja na to? Jak odpowiem na poznaną prawdę? Co ta prawda może wnieść do mego życia?
 
UWAGA! W medytacji nigdy nie należy się spieszyć. “Nie ilość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadowala i nasyca duszę” (ĆD 2).
 
5. Rozmowa końcowa
    Całą medytację wypada zakończyć serdeczną, bezpośrednią rozmową z Bogiem Ojcem, z Chrystusem lub Matką Najświętszą. “Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę” (ĆD 54).

Refleksja po medytacji
    Dużą pomocą w utrwaleniu owocu medytacji i w ciągłym doskonaleniu swej modlitwy będzie praktyka refleksji po medytacji. “Po skończonym ćwiczeniu przez kwadrans, siedząc lub chodząc, zbadam, jak mi się powiodła ta medytacja. Jeżeli źle, zbadam przyczynę tego, a tak poznawszy przyczynę będę żałował za to, chcąc poprawić się w przyszłości. A jeżeli dobrze, podziękuję Bogu, Panu naszemu, i następnym razem będę się trzymał tego sposobu” (ĆD 77).
    Jest rzeczą pożyteczną zapisać sobie pewne refleksje czy wnioski, które są owocem medytacji (w trakcie medytacji nic nie notujemy).
Powtórki
     Św. Ignacy bardzo często poleca robić powtórki medytacji (czasem jedną, a czasem nawet cztery). Powtórki są sposobem pogłębienia przeżycia danej prawdy. W powtórce nie karmimy się nowymi treściami właśnie po to, aby poprzednie treści zostały bardziej zgłębione sercem, aby poczuć bardziej ich “smak”.
     Oto co pisze na temat tego ćwiczenia św. Ignacy: “Po modlitwie przygotowawczej i dwóch wprowadzeniach powtórzyć ćwiczenie pierwsze i drugie, zwracając uwagę i dłużej zatrzymując się nad tymi punktami, w których odczuwałem większe pocieszenie lub strapienie, albo też w ogóle miałem jakieś większe przeżycia duchowe.     
    Potem odbyć rozmowy końcowe” (ĆD 62).
 
SelectionFile type iconFile nameDescriptionSizeRevisionTimeUser
Ċ
Wyświetl Pobierz
  71 KB wersja 1 30 sty 2013, 06:01 Wojciech Mikulski
ĉ
Wyświetl Pobierz
  30 KB wersja 1 30 sty 2013, 03:04 Wojciech Mikulski